Moja „przygoda” z modą zaczęła się od posiadania może ze dwóch par dżinsów, ze trzech swetrów, trzech koszulek, jednej spódniczki, sandałków i martensów, w których chodziłam cały rok. Tak było jakieś 7-8 lat temu. Teraz mam dwie całkiem spore szafy ciuchów i problem, żeby je domknąć i utrzymać w nich jako taki ład. Ale nie samo posiadanie najważniejsze – miło jest oczywiście kupić sobie dziesiątą parę spodni czy jedenastą parę szpilek ale o wiele ważniejsza jest satysfakcja i świadomość, że samemu się na to zapracowało. A jeśli do tego na ten trzeci sweterek w tym miesiącu można zapracować w towarzystwie wspaniałych ludzi każdego dnia, to już pełnia szczęścia 🙂 Z pozdrowieniami dla tych, którzy usilnie bronią się przed etatem 😉

Przy okazji niedzielnych porządków w szafie uświadomiłam sobie, że uzbierała mi się całkiem pokaźna kolekcja kolorowych spodni, które notabene noszę ostatnio bardzo często (są bardzo wygodne i nadają się na różne okazje).
Poniżej kilka zestawów z kolorowymi rurkami:


electric blue – Orsay


czarne – H&M



jedne z moich ulubionych – pudrowe – Tailly Weijl


granatowe (choć na zdjęciu tego nie widać ;)) – Orsay



czerwone – Orsay



I moje ulubione – zielone 🙂  TerraNova

Kolekcja wygląda mniej więcej tak – na samej górze najnowszy nabytek – pudrowe cygaretki – wkrótce na blogu.


A już jutro post z białymi spodniami w roli głównej. Zapraszam 🙂

Reklamy
Komentarze
  1. Madzia :) pisze:

    Nie wiem ile masz lat ale po kilku postach zauważyłam ,ze jestes zakupoholiczką 😀
    Te zielone najładniejsze 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s